SPACER PO KRAKOWIE
Zapraszam do lektury wiersza Mai, uczennicy klasy 5, która nigdy nie zapomina skąd pochodzi. Dziś opowiem Wam o mieście i ksiądz Tischner też coś szepnie. Jego słowa wszyscy znamy i go bardzo podziwiamy. Z dawnych czasów jest podkowa, to Barbakan się uchował. Na nim siedem jest wież, dla księżniczek może też. Świt w dali się budzi, tam Rynek, tłum ludzi. Idźmy dalej wzdłuż ulicy Floriańskiej, usłyszymy hejnał z wieży mariackiej. Tu turystów jest gromada, nawet kiedy deszczyk pada. Jest na Rynku taki ktoś, to Mickiewicz fajny gość. Siedzi sobie, patrzy w niebo, a ksiądz Józef też na niego. Blisko stoją Sukiennice to ozdobne kamienice, w których pełno jest towarów, biżuterii oraz czarów. Czas opuścić nam już Rynek, to zakupmy upominek. Co mam wybrać? może broszka?...